2011/09/23

Toaletka / Dressing table

Toaletka - jest to jeden z tych mebli, który przetrwał stulecia i jest ważnym elementem (ja bym powiedziała, że wręcz obowiązkowym) we wnętrzu. 


Obecnie wybór toaletek jest ogromny! Od klasycznych po nowoczesne. Stare lub/i designerskie. Małe, które można postawić na parapecie oraz duże, które stanowią osobny mebel w sypialni - w zależności od naszych potrzeb i uwarunkowań mieszkalnych. A wszystko to po to, aby ułatwić nam poranną toaletę oraz, żeby gdzieś móc schować nasze wszystkie błyskotki i kosmetyki, bo listów miłosnych już niestety nie otrzymujemy.


Toaletki mogą być białe
Dressing tables can be white









Toaletki mogą być kolorowe
Dressing tables can be colourful






Toaletki mogą być też drewniane i fornirowane
Dressing tables can be wooden and with veneer










Ja swoją dostałam od przyjaciół, którzy robili generalny remont w mieszkaniu i pozbywali wszystkich starych mebli. Od razu wpadł mi w oko stolik-biureczko z lat 60-tych:) Początkowo rzeczywiście używałam go do celów biurowych jako stolik pod laptopa, ale z czasem (wraz ze wzrostem zapotrzebowania na przestrzeń biurową) przekształciłam go w toaletkę. I obecnie nie wyobrażam sobie, że mogłabym jego/jej nie mieć.

Po prawej:
stolik-toaletka z lat 60-tych -> zdobycz
szafa z lat 60-tych -> zakup na Allegro
stara walizka pod szafą (przechowuję w niej apaszki i szaliki) -> kupiona w antykwariacie
stara (zepsuta niestety) maszyna -> podarek od nieznajomej Pani, która chciała ją wyrzucić
krzesło -> Ikea SNILLE
mini komoda (na toaletce) -> Ikea MOPPE
lusterko -> Ikea TRENSUM
lampka nocna -> prezent urodzinowy
stary wieszak -> kupiony na pchlim targu
secesyjna rama -> kupiona w antykwariacie


Dla mnie bardzo ważne jest odpowiednie uporządkowanie rzeczy tak, aby miały swoje miejsce i były łatwo dostępne. Wieszak kupiłam z myślą o ekspozycji kapeluszy, jednak postanowiłam go wykorzystać w zupełnie inny sposób. Zawsze miałam problem z koralami i naszyjnikami, które przechowywałam w starej wazie. Raz, że zaplątywały się, a dwa, że używałam tylko tych na wierzchu, zapominając, co skrywa się na dnie. Wieszak był idealnym rozwiązaniem mojego problemu. Nie dość, że teraz mam wszystkie naszyjniki na widoku, to jeszcze mogłam je posegregować kolorystycznie:) Niestety choć wieszak duży i pojemny, nie wszystkie moje korale się na nim zmieściły. Dlatego musiałam znaleźć miejsce dla nich. Od jakiegoś już czasu bardzo podobają mi się kryształy, zwłaszcza te z lat 80-tych. Do niedawna były one też uznawane za śmiecie, gdyż naszym rodzicom przypominały czasy komunizmu. Ja zaczęłam je kupować po kilka złotych za jeden, a obecnie wiem, że ich cena znacznie wzrosła i niektóre są wyceniane nawet na 100 - 200zł!! Gdy kupowałam swoje kryształy, starałam się wybierać takie nie za duże. Miały być one na jakieś przekąski, słodycze etc., a w rezultacie stały się elementem ozdobnym mojej toaletki. Przechowuję w nich większe korale, broszki czy różne monety, które zbieram. Kryształowa misa idealnie nadała się do uporządkowania moich toników, mleczek, kremów do rąk i stóp, mgiełek itp. Natomiast fikuśne spinki oraz podłużne błyszczyki trzymam w tzw. tealighterach.

wieszak i kryształy -> kupione na pchlim targu
indyjskie puzderko -> prezent od mamy kolegi


 Ponieważ moja toaletka ma TYLKO 2 szuflady, musiałam poszukać czegoś, co pomieściłoby resztę moich kosmetyków. Oczywiście zaglądnęłam do Ikei:) Mini komoda ze sklejki to idealne miejsce dla moich spinek i gumek do włosów, kolczyków, kosmetyków kolorowych i tych do manicure. Postanowiłam tez jedną małą szufladkę przeznaczyć na rzeczy niesklasyfikowane tzn. np na filmy do wywołania, dodatkowe guziki, które są dodawane do nowych bluzek czy spodni, podręczny zestaw igieł, klipsy, agrafki, baterie etc. 

Na wieszaku obok korali i naszyjników powiesiłam również mniejsze bransoletki, a te większe postanowiłam wyeksponować na platerowej tacy, którą też kiedyś kupiłam z myślą o zupełnie innym przeznaczeniu:)

Toaletka nie byłaby kompletna bez zdjęć, którymi lubię się otaczać.

mini komoda -> Ikea MOPPE
platerowa taca i kryształowa misa -> kupione na pchlim targu


by kimbbne







2 komentarze:

  1. jakie ładne !
    Zapraszam na mojego bloga, dopiero zaczynam ;)
    http://kalapublicdiary.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję :) Początki zawsze najtrudniejsze, ale życzę powodzenia w blogowaniu i wytrwałości :)

    OdpowiedzUsuń